|
Wykorzystaliśmy zimowy urlop Legata Macu do 7 dniowego testu kamery VholdR. W warunkach nocnych, jak i dziennych. Wewnątrz, jak i zewnątrz. Tam gdzie było ciepło, jak i tam gdzie było -10 stopni C. Kamera zdała wszystkie testy celująco. Nie mieliśmy z nią ani razu problemu. Działała tak jak trzeba, nawet poddana dużej wilgotności i niskiej temperaturze. W zestawie z VholdR jest 1GB karta pamięci. My używamy karty 4GB. To wielkość pozwalająca na tydzień kręcenia bez konieczności zrzucania materiału z kamery do komputera. Kamerę, nawet w grubych rękawicach obsługuje się bardzo wygodnie. Bardzo duży przesuwany włącznik, pozwala uruchomić ją bez zdejmowania gogli. Mocowanie gogli jest pewne, trwałe i niekłopotliwe. Montaż na gumce gogli trwa jakieś 10 sekund. Kamera jest bardzo lekka. Nie przeszkadzała nam podczas szybkiej jazdy. Praktycznie na głowie nie zauważa się jej ciężaru. Jednocześnie jest na tyle trwała, że podczas upadków użytkownik nie jest zaniepokojony o sprzęt. Możecie być pewni- ta kamera wytrzyma wszystko co robicie. Jedynym zauważalnym minusem jest bateria. Standardowa starcza na krótko. Przynajmniej w tych trudnych zimowych warunkach. Zawsze warto mieć drugą baterię. Na Allegro są powszechnie dostępne i tanie. Podczas naszego pobytu nie było wiele słońca. Nie możemy więc wam pokazać, jaki obrazek daje kamera w słoneczny dzień. Na razie więc pierwszy film z dnia pochmurnego. Niedługo wrzucimy zdjęcia zrobione w nocy i we wnętrzach. Tu jest więcej filmów z pierwszych testów Tu znajdziesz podstawowe informacje o VholdR Strona polskiego dystrybutora Strona producenta
|