Ploty i pogaduchy

Re: Ploty i pogaduchy

Postby pet999 » 28 May 2013, 20:47

Spidi67 wrote:"Później sam oberwałem i poszedłem do skrzyżowania gdzie siedziało dwóch chłopaków bodaj z Żubrów (o ile dobrze pamiętam). Byli nieco zdziwieni, że powinni iść do merczanta, ale poszli. Ja natomiast postanowiłem iść się tam wyleczyć"

Pet co Ty piszesz. Dostałeś na skrzyżowaniu odemnie i jeszcze biegłeś dalej walczyć, ale zawróciłem cię z drogi.
Twierdząc ,że ja i Zwierzak nie wiedzieliśmy gdzie się udać to jalkaś paranoja. Tam był Martin który złupił mi kulki i Vetto (syn) który znowu twierdził ,że to on mnie trafił. chwilę pogadaliśmy ,napiliśmy się wody, Ty również i rozeszliśmy się.
Spotkaliśmy się u Merczanta gdzie właśnie Majster częstował wiśniówką :D
Pet trochę przeinaczasz fakty !


Zgadza się początek i koniec. Faktycznie nie zauważyłem, że oberwałem, ale to Spidi nie było chyba problemem, a przynajmniej nie przypominam sobie żebyśmy na ten temat dyskutowali (przepraszam jeszcze raz, ale to się zdarza). Co do środkowej części Twojej wypowiedzi to owszem też się zgadza natomiast ta część "chwilę pogadaliśmy" wymaga pewnego rozwinięcia. Podszedłem do siedzących na poboczu i stwierdziłem w którymś momencie (podczas właśnie tego gadania), że my idziemy do merczanta na co jeden z Was (przepraszam, ale naprawdę nie pamiętam kto to był) zrobił dość zdziwiony wyraz twarzy co spowodowało, że podjąłem się wyjaśnienia tej części regulaminu (nie robiłbym tego gdyby było inaczej, bo z reguły mam mam ciekawsze tematy do rozmów). Może rozmawiałeś w tym czasie z Martinem, czy z kimś innym nie wiem. Może to ja źle odczytałem wyraz twarzy tego kolegi - też możliwe. To akurat nie było problemem, bo poszliście do merczanta i ok. Przytoczyłem tą sytuację (być może nie jest to opis w 100% precyzyjny, ale ludzka pamięć jest dotknięta pewnymi ograniczeniami) chcąc wytłumaczyć samemu sobie dlaczego tylko Wy poszliście do merczanta. Wyszło mi, że jest to kwestia pewnego niedoinformowania graczy co mają zrobić po trafieniu (tak to zresztą przedstawiłem Karokowi mówiąc, że ludzie nie wiedzą gdzie mają leźć po trafieniu w konwoju - Karok powiedział wówczas, że było to mówione jeszcze raz na odprawie). I tyle. Moim zdaniem nie ma sensu robić z tego jakiegoś wielkiego problemu, ale warto się zastanowić co zrobić żeby nie było takich sytuacji w przyszłości. Czy ten incydent miał wpływ na wynik gry odpowiadam, że nie. Czy się wówczas wkurzyłem, odpowiadam, że tak. Ale nikogo nie obraziłem i jakiegoś poczucia krzywdy nie mam, bo wiem że wszystkim różne wpadki się zdarzają. Błagam tylko o jedno - niech nikt mi nie próbuje wmówić, że w czasie konwoju zginęło tylko dwóch Bragów, bo wówczas czuję, że ktoś usilnie stara się mnie obrazić. Ja osobiście nie zamierzam tego tematu kontynuować, bo uważam, że nie jest wart tego żeby psuć sobie wzajemnie wspomnienia z tej pięknej imprezy. I mogę ręczyć również za resztę naszej ekipy, że jeśli okaże się, że dostaliśmy bęcki, to nie będziemy tłumaczyć ich sobie jakimiś wyimaginowanymi oszustwami przeciwników tylko własnymi błędami. Nie napiszę żyjmy w przyjaźni do następnego saltusa, bo to trochę zbyt górnolotne, ale napiszę żyjmy w szacunku do siebie, czego sobie i wszystkim pozostałym życzę. :)
Pet
User avatar
pet999
 
Posts: 42
Joined: 02 Feb 2011, 10:18
Location: Płock [FOREST HUNTERS]

Re: Ploty i pogaduchy

Postby Janek^ » 28 May 2013, 22:48

Ja chyba bylem na innym Saltusie, bo jakichs szczegolnych nieprawidlowosci zauwazylem - zawsze trafi sie jakis wycieruch czy ktos nie czytajacy regulaminu, ale ogolnie poziom graczy raczej rosnie. Zreszta w tym roku, w niedziele na polu nie bylo juz nikogo innego niz Ci ktorzy naprawde przyjezdaja grac.
Sam pomysl na gre fantastyczny - zauwazcie, ze prez duza dynamike zadan, nie bylo zwyczajowego "kampienia" wiekszosci sil w PSach tylko gra toczyla sie w polu. Mam nadzieje, ze nastepna edycja bedzie jeszcze bardziej LARPowa.
Bardzo dobrze sprawdzil sie tez zakaz uzywania komorek - chwilowe braki zasiegu tylko urealnialy gre.
V
User avatar
Janek^
Legionista
 
Posts: 962
Joined: 13 Jan 2011, 21:57
Location: Wa-wa

Re: Ploty i pogaduchy

Postby Magnes » 29 May 2013, 00:07

[quote="rybka [W tym samym czasie gdy tych wyimaginowanych 8 poległych nie chciało sie udać do marczanta chłopak z Legionu T nie chcąc zostac jeńcem popełnił tradycyjne Sepuku i nie chciał okazać numeru swojego ID (a jest to jego psim obowiązkiem). [/quote]
Rybka.... Mam Cie za powaznego faceta, wiec jesli mozesz to sprostuj powyzsze:)
Kolega Smoku nie popelnil sepuku tylko jak regulamin kaze podniosl lapke w gore. Sprawa 'sprawdzania trupow' byla walkowana tyle razy, ze chyba juz kazdy wie, ze ten kto zalozy recznik jest martwy chocby mial splata na malym palcu od nogi li i jedynie. A ID urwali mu koledzy z Legionu Chotomow w ferworze ogladania go. No urwal sie i juz. Probowlem im wyjasnic spokojnie, ze nie ma ogladania trupow, ale bylo troche nerwow, jak to w grze. Okazal go co nie bylo to jego psim obowiazkiem ale zasada fair play. Dobiegles potem do nas i sam Ci podalem nr ID, pamietam, ze byl to nr 16, co napawa mnie niejaka duma, ze w tym wieku zapamietuje dwucyfrowe liczby:) Powiedziales, jak pamietam, ze bedziesz to wyjasnial i ok, wyjasniaj. Tylko nie obrazaj Bogu ducha winnego chlopaka, bo bedziesz i winien stowe i niesmak pozostanie:)
Przepraszam za brak polskich liter, ale klepie z telefonu.
I naprawde skonczcie wszyscy z ta spinka jakas, qwa to jest zabawa....
Co so mysliwych to do nas tez dojechali i czepiali sie. Byli mocno wq@#%^***£$¥ :) Nie lubie mysliwych wiec ch#%^$¥<<}#% w wasy
Haiku na dziś:

postrzał z bliska
stłumione przekleństwo
zmełły wargi
User avatar
Magnes
 
Posts: 87
Joined: 12 Jan 2011, 18:21
Location: Warszawa [LEGION T]

Re: Ploty i pogaduchy

Postby sirŻeli[Ż] » 29 May 2013, 05:45

pet999 - kurcze ja byłem z tyłu i chyba z 5 razy zdejmowałem plecak żeby z Wami strzelać, ale więcej od 2 trupów u nas nie widziałem. Wiem że ze 2-3 osoby dostały kulką która się nie rozbiła (m.in. ja w nogę). Ale bez splata nie schodzę. Widziałem kogoś kto szedł z opatrunkiem, nie pamiętam kogo ale był. Może z tego wynika ta rozbieżność.
Poza tym zyskaliście dużo. Marsz do HQ był utrapieniem, wszyscy byli wykończeni już na początku gry. Plecaki pękały od ciągłego ich zakładania i zdejmowania, ja myślałem że zobaczę Boga, jak Ryba zarządził kolejny raz atak na Was.
Zyskaliście i to bardzo dużo. Czas i zmęczenie przeciwnika. Przynajmniej części która broniła tyłów.
User avatar
sirŻeli[Ż]
 
Posts: 74
Joined: 23 Jan 2011, 09:56

Re: Ploty i pogaduchy

Postby Spidi67 » 29 May 2013, 07:47

Pet przepraszam, trochę mnie poniosło ale my naprawdę wiedzielismy gdziesię udać po trafieniu.
Spidi67
 
Posts: 34
Joined: 19 Jan 2011, 11:48
Location: Jaworzno

Re: Ploty i pogaduchy

Postby rybka [czd] » 29 May 2013, 10:32

Pet czy TY właśnie powiedziałeś że z grymasu twarzy jednego z uczestników gry wysnułeś wniosek, że nie wie gdzie iść po trafieniu, a co jeśli był ostatni w kolejce po urodę u Pani Bozi, albo popił dzień wcześnie i bolała go głowa, może ma tak od urodzenia, zamiast zlitować się i poczęstować czymś mocniejszym to Ty jeszcze chłopaka dobijasz ???  :lol: Nie rób sobie jaj i nie formułuj konkretnych oskarżeń na podstawie wyglądu fizjonomii jednego z uczestników. :shock: Może facet się zdziwił, że idziecie do Marczanta choć prawdopodobnie już byliście w swoim HQ.

Dyskusja o „INCYDENCIE NA MOŚCIE” (pozwoliłem tak sobie nazwać to wydarzenie z uwagi na czas jaki mu poświęcamy, a poza tym brzmi bardziej dramatycznie) :P w świetle tego co mówi Spidi i Pet będzie jak zwykle pozostanie niewyjasniona, posłużyła tylko i wyłącznie do ogólnej wymiany ciosów. Bezpośrednio za mostem nasze straty to 2 zabitych i 3 rannych w tym ja, wiec skąd pozostałe 5 trupów to nie wiem. Nie zmienia to faktu że subiektywna ocena sytuacji przez Peta spowodowała wysnucie nie do końca chyba prawidłowych wniosków, które zostały sformułowane w skargę uznaną przez nas ze bezpodstawne oskarżenie. Pogorszyło to atmosferę gry i sam stosunek do graczy OSY. A potem efekt jest taki że Długi zamiast poświęcić się pracy literackiej, musi spędzać czas nad analizowaniem zachowania naszych graczy czego efektem jest pytanie „Co wy do nas macie?” Zaprawdę powiadam Ci wolelibyśmy nie mieć nic ale nie było to nam dane. Nikt nie lubi jak zarzuca mu sie oszukiwanie.

Magnes zasad faira play jest dobrowolna, np. przypadek z Triasu gdzie umożliwiliście Żubrom zabranie radyjka i nie strzelaliście – wasza dobra wola i przykładna postawa, ale okazanie ID na żądanie to obowiązek każdego gracza i również to było wałkowane przy okazji różnych incydentów na wcześniejszych edycjach i jest to bezdyskusyjne. Nie ma takiej opcji aby jakiś gracz nie chciał pokazać swojego numeru. I to jego zachowanie potraktowałem jako przykład niewiedzy jaką wykazują się niektórzy gracze , podobnie jak Ci o których napisał PET (choć teraz nie do końca jak widać jest to jednoznaczne).

Reasumując - nie wszystko jest takie jak sie wydaje.
BT Inc.
User avatar
rybka [czd]
 
Posts: 46
Joined: 18 Jan 2011, 21:18

Re: Ploty i pogaduchy

Postby chrabcio » 29 May 2013, 11:13

heh - a ja mam nagranie z "INCYDENTU NA MOŚCIE":


http://www.youtube.com/watch?v=wjLgekyOZA0 :)
chrabcio
 
Posts: 42
Joined: 01 Jun 2012, 11:04
Location: KREJSERS / BT Inc.

Re: Ploty i pogaduchy

Postby Paulus » 29 May 2013, 18:52

Witam.
Widzę że incydent z ID stał się poważnym problemem.
Pragnę poinformować że ID to ja zerwałem człowiekowi ale po prowokacji.
Ponieważ zaistniała między nami różnica zdań i nie mogliśmy dojść do porozumienia powiedziałem żeby pokazał swoje ID (aby ewentualnie po grze wyjaśnić sprawę z organizatorem) na co gość zareagował odkręcaniem się i zasłanianiem ID ręką .
W tej sytuacji złapałem za ID i zerwałem.
Dziś po opadnięciu emocji nie jestem zadowolony że doszło do takiego wydarzenia i tego bym nie powtórzył, jednak OSA powinna swojemu graczowi wytłumaczyć że ID nie rozdaje się dla dekoracji tylko czemuś ma służyć. Gdyby pokazał swoje ID i poprosił o moje to by dostał i o ile nadal by nam się chciało moglibyśmy sobie sprawę dziś spokojnie wyjaśniać.
To tyle z mojej strony w kwestii tego zajścia.
Paulus
 
Posts: 12
Joined: 19 Jan 2011, 16:09

Re: Ploty i pogaduchy

Postby Magnes » 29 May 2013, 23:10

chrabcio wrote:Ja tak sobie myślę, że do tych draży to moja wiśnia będzie jak znalazł.... EOT bo wierz mi - zamieszanie spore było i nie dojdziemy :)

Nabyłem dziś na stacji ORLEN draże pomarańczowe "Apacz"

Image

Sprawdzę czy mają datę ważności do końca sierpnia ;-)
Haiku na dziś:

postrzał z bliska
stłumione przekleństwo
zmełły wargi
User avatar
Magnes
 
Posts: 87
Joined: 12 Jan 2011, 18:21
Location: Warszawa [LEGION T]

Re: Ploty i pogaduchy

Postby Magnes » 30 May 2013, 00:33

Paulus wrote:Witam.
Widzę że incydent z ID stał się poważnym problemem.
Pragnę poinformować że ID to ja zerwałem człowiekowi ale po prowokacji.

Zdradziecko ugryzł Cię w łydkę? ;-) Paulus to byłeś Ty, brutalu! ;-) Nie poznałem Cię w masce ;-)

Gwoli sprawiedliwości - Smoku przecież Wam pokazywał to ID!
Opadliście go rycząc, że jest jeniec i darliście się we 3 czy 4 na chłopaka, to się nie dziw, że miał kłopoty z ogarnięciem.
Jakbyście się tak na mnie darli to bym was poczęstował ciepłymi słowy i zasugerował gdzie możecie się udać i w jakim celu;-)

Smoku mimo młodego wieku jest saltusowym weteranem, zna zasady i ręczę za niego, więc nie wiem skąd się Wam wzięło, że czegoś nie chciał pokazać. Stałem obok i widziałem wszystko, więc qrcze nie mówcie mi, że coś chował. Wyrywał się, bo ktoś go szarpał cały czas. Najpierw, że nie ma splata, potem, że jeniec, potem pokaż ID... Weź się zastanów i pomyśl jakbyś się zachował jakby stary chłop grzebał Ci po łachach, a reszta wydzierała się obok.

Generalnie doszło do głupiej szarpaniny i pyskówki bez sensu, dlatego podaliśmy Wam nr ID, sprawa miała być wyjaśniana u Organizatorów, nie wiem po co to wałkować. Tłumaczyłem tam, że to bez sensu, bo temat jest mielony od x saltusów, że się nie ogląda zabitych. Moim zdaniem to jest dobry pomysł,"jeniec" ma być zdobyty w wyniku jakieś fortelu albo brawurowej akcji, a nie na skutek tego czy ma splata na nodze czy na "wyższej" nodze.

Żeby było jasne, Paulus - nikt u nas nie zarzucał Wam celowego urywania identyfikatorów, ot folia się przerwała i tyle. Ja nawet nie pamiętałem zajścia i nie wiedziałem, że wzbudza tyle emocji, dopóki Rybka nie wywołał tematu.
Weźcie nie propagujcie mitów jakichś, że ktoś coś celowo i zamiarem bezpośrednim, a teksty o "psim obowiązku" są takie trochę nie na miejscu, zwłaszcza, że upłynęło trochę wody w Kanale Brdy i chyba czas ochłonąć ;-)

Żeby było sprawiedliwie - przyznaję się, że ja jako zabity nie miałem zgodnie z regulaminem ręcznika na głowie tylko mapę na białą stronę, bo ręcznika nie wziąłem z HQ ;-)
Haiku na dziś:

postrzał z bliska
stłumione przekleństwo
zmełły wargi
User avatar
Magnes
 
Posts: 87
Joined: 12 Jan 2011, 18:21
Location: Warszawa [LEGION T]

PreviousNext

Return to Saltus XV

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron