No i po Saltusie :(

Re: No i po Saltusie :(

Postby Magnes » 08 Jun 2016, 20:00

Ja prawie cały czas miałem polewkę słuchając jak ktoś wywołuje HQ ;)
Spośród rozlicznych "Van der werde, Van der mielwe, Van der derber" do moich zdecydowanych foworytów należy:

Miejsce III: Van der Saar
Miejsce II: Van der Bergen
Miejsce I: Van der Mende ;)
Last edited by Magnes on 08 Jun 2016, 20:02, edited 1 time in total.
Haiku na dziś:

postrzał z bliska
stłumione przekleństwo
zmełły wargi
User avatar
Magnes
 
Posts: 95
Joined: 12 Jan 2011, 18:21
Location: Warszawa [LEGION T]

Re: No i po Saltusie :(

Postby Janek^ » 08 Jun 2016, 20:02

Milus [HADES] wrote:Długi - kierunek jest doby :). Ktoś jeszcze spróbuje? Dodam, że w zasadzie nie można było się pod nas podszyć :).


https://www.youtube.com/watch?v=bhLlpKzjPGk ;-)
V
User avatar
Janek^
Legionista
 
Posts: 1137
Joined: 13 Jan 2011, 21:57
Location: Wa-wa

Re: No i po Saltusie :(

Postby yankes » 08 Jun 2016, 21:03

MISJA Z KAJAKAMI

Mieliśmy sporo szczęścia aby dotrzeć z pkt A do pkt B-Jak podejmowaliśmy kajaki to spora grupa przciwnika była już w drodze po nie ,
ruszyliśmy spływem aby w połowie zatrzymać się i szukać paliwa ,okazało się że była tylko kartka z napisem że zostaliśmy zrobieni w konia,
popłyneliśmy dalej w kierunku parkingu około 5 km spływu rzeką ,dopływając robiła się szarówka i wiedzieliśmy że wróg jest w okolicy parkingu
część G.R.D.I. z Wężem i jego klanem :) oraz Pretorki robili tak aby odciągać wroga z parkingu.
Dopłyneliśmy na parking wyciągneliśmy kajaki na brzeg jeden załadowaliśmy na wózek i przez 4 km mieliśmy iść z nim przez las
na brzeg jeziora ,było to w 4-ch nie możliwe ,wezwaliśmy wsparcie ,pierwsi dotarli nasi G.R.D.I. później Pretorki a w połowie drogi HT.
Z kajakami dotarliśmy na brzeg o 1.20 w nocy.Dalej zostało zwodowanie ,popłynięcie na jedną wyspę w poszukiwaniu PALIWA a później do nurka.
Nie wiedzieliśmy czy wyspa z nurkami jest czysta więc Ja z szifem zostaliśmy z naszym kajakiem a reszta ruszyła na wyspę .O 4 rano nadali że
wyspa czysta i możemy płynąć ,mieliśmy problem z wodowaniem, bo brzeg był stromy ale udało się popłyneliśmy po paliwo na wyspę jakieś 1 km po jeziorze
a później kolejny kilometr do nurka.Po drodze musieliśmy pokonać 50 m przez trzciny odpychając się tyko rękami o trzciny .Około 6 rano dotarliśmy do nurka.
I tak zakończyła się nasza przygoda z KAJAKAMI.:)
SALTUS XI,XII,XIII,XV,XVI,XVII,XVIII,XIX
UNIT 5
User avatar
yankes
 
Posts: 130
Joined: 22 Aug 2011, 16:11
Location: Łęczyca

Re: No i po Saltusie :(

Postby Magnes » 08 Jun 2016, 21:19

Zazdraszczam...
My tylko dźwigaliśmy jakiś gupi agregat... co nie pływa...
Haiku na dziś:

postrzał z bliska
stłumione przekleństwo
zmełły wargi
User avatar
Magnes
 
Posts: 95
Joined: 12 Jan 2011, 18:21
Location: Warszawa [LEGION T]

Re: No i po Saltusie :(

Postby chrabcio » 08 Jun 2016, 23:34

moja wersja była taka: Vander"kurfa"bergen :) ja ubiję tego co to wymyślił............... !!! :)

kolega opowiadał, że ma filmik na którym oddział Stanley o nazwie swojego HQ dowiaduje się w 2 godzinie gry :) i to tylko dlatego że HQ wcina się do rozmowy jaką grupa Stanley prowadziła z innym oddziałem.. mówił też, że wcześniejsze wywołania "Stanley do HQ" ni cholery nie uruchamiały łączności - tacy byli uparci w Vengerbergu... czy jak im tam tam było...
chrabcio
 
Posts: 42
Joined: 01 Jun 2012, 11:04
Location: KREJSERS / BT Inc.

Re: No i po Saltusie :(

Postby Magnes » 09 Jun 2016, 09:20

W sumie skończyło się na wywoływaniu "Van der" + losowy wyraz :-)
Po czym na tę oczywistą bezczelną prowokację odzywało sie HQ i z kamienną twarzą bez grama uśmiechu: "Van der Merwe, zgłaszam się!"
A propos wywoływania to trzeba było widzieć miny "Marszałka Wielkiego Polnego" i "Generalissimusa" jak nagle odezwała się grupa "Krueger"..."Że kto?" "Co?" i przeglądanie papierów, w poszukiwaniu kryptonimów, które przecież sami wymyślali... :-)
A problemów z Bwana Kubwa nie rozumiem. Oj olewało się lektury na Polaku! Noblisty się nie szanuje... "W pustyni i w puszczy" się nie czytało? ;-)
Haiku na dziś:

postrzał z bliska
stłumione przekleństwo
zmełły wargi
User avatar
Magnes
 
Posts: 95
Joined: 12 Jan 2011, 18:21
Location: Warszawa [LEGION T]

Re: No i po Saltusie :(

Postby Wąż » 09 Jun 2016, 11:30

Jeśli chodzi o paliwo do Rasta Taxi to chciałem powiedzieć, że leżało ono sobie spokojnie od godz. 22 w sobotę, do końca gry, przy głównej drodze na północy pola. Jedna ekipa podchodziła aby je przejąć, ale się wystraszyli zasadzki (i słusznie ;)) i zrezygnowali. Jeżeli nikt nie chciał skorzystać ze śmigła przez 14 godzin gry, to może nie jest potrzebne więcej kanistrów? Wiadomo, ta noc upłynęła pod znakiem poszukiwań łodzi, więc może stąd brak zainteresowania tematem.

PS. Początkowo był pomysł przeniesienia drugiej łodzi bez wózka, bo drugi wózek się zepsuł. Tego sobie nie byłem w stanie wyobrazić, targania tego cielska przez 4 km w nocy "na plecach" ;)
Jednostka Taktyczna Zawsze Dynamiczna!
User avatar
Wąż
 
Posts: 86
Joined: 23 May 2011, 12:59
Location: Jednostka Taktyczna

Re: No i po Saltusie :(

Postby Ruda » 09 Jun 2016, 19:59

Dzięki również za świetną zabawę..to były moje pierwsze farbki i obawiam się że i za rok wrócę.
Jako wychowanka ASG przyznam że klimat macie wyjątkowo..wątpię by u nas w pełni do powtórzenia..choć nadzieje mam :)

OSA> Wam przede wszystkim dzięki za namowę, oporządzenie i jak zawsze świetne towarzystwo!
Pretorki> dzięki za organizację.
Szako i Karok> za świetną akcję z Vipem..będę ją wspominać latami. Nadal nie mam zielonego pojęcia jakim cudem Pretorki nas nie dorwały :mrgreen:

-------------------------------------
Van der...Miluś gdzie jest moja czekolada do cholery?! ;))
User avatar
Ruda
 
Posts: 2
Joined: 07 Jun 2016, 12:26
Location: Trójmiasto/ NAMS

Re: No i po Saltusie :(

Postby Zas » 09 Jun 2016, 20:57

Ruda wrote:Jako wychowanka ASG przyznam że klimat macie wyjątkowo..wątpię by u nas w pełni do powtórzenia..choć nadzieje mam :)


Ruda, wpadnij z ekipą we wrześniu na nasze manewry airsoftowe Aegis II (w tym roku pod Toruniem) - staramy się na nich zbudować Saltusową atmosferę. Przyjeżdża sporo saltusowców, więc nawet nieźle to wychodzi! :twisted:
III
User avatar
Zas
Legionista
 
Posts: 1629
Joined: 15 Jul 2013, 19:00

Re: No i po Saltusie :(

Postby Ruda » 09 Jun 2016, 21:48

Zas wrote:
Ruda wrote:Jako wychowanka ASG przyznam że klimat macie wyjątkowo..wątpię by u nas w pełni do powtórzenia..choć nadzieje mam :)


Ruda, wpadnij z ekipą we wrześniu na nasze manewry airsoftowe Aegis II (w tym roku pod Toruniem) - staramy się na nich zbudować Saltusową atmosferę. Przyjeżdża sporo saltusowców, więc nawet nieźle to wychodzi! :twisted:


Zas, dzięki :)
Nams był już w zeszłym roku. Dobrze się bawił, tak więc i na ten już od dawna ekipa wyjazdowa sformowana. Czekamy tylko na wypuszczenie z boksów ;)))
Urlop zaklepany 8-)

Saltusowa atmosfera> asg i alko? no, nie wiem, wielu się zbuntuje... a bez miodku, heh..mam wrażenie że z wew. luzem bywa ciężko u niektórych..
Tak pogodnych respów jak u Was jeszcze nie widziałam ;)
User avatar
Ruda
 
Posts: 2
Joined: 07 Jun 2016, 12:26
Location: Trójmiasto/ NAMS

PreviousNext

Return to Saltus XX

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest

cron